Co za koszmar. Pierwszy wyjazd do Niemiec a właściwie przejazd autokarem do tego kraju to był horror. Ile ja się nasłuchałam od współtowarzyszek podróży jaka to ja jestem naiwna i głupia, a one takie mądre i takie przebiegłe. Głowę miałam kwadratową od tego słuchania. Oczywiście ponad połowa pań w tym autokarze jechała aby podjąć pracę dla opiekunki w Niemczech. Dowiedziałam się podczas podróży m.in., że te „serdeczne” opiekunki zazwyczaj nie biorą trudnej opieki nad staruszkiem, że jadą głównie dla towarzystwa a zarabiają po 1500-1600 euro na rękę. Oczywiście, że zebrawszy takie informacje poczułam się źle, gdyż jechałam do ciężko chorej babci, której trzeba przewijać było pampersy za 950 euro na miesiąc.
Minęły już trzy lata odkąd podjęłam pracę jako opiekunka osób starszych w Niemczech. W tym czasie odbyłam już wiele podróży z polski do Niemiec i z powrotem. Przestałam słuchać współtowarzyszek podróży, bo zbyt dużo kłamstw pojawia się w tych autobusowych pogaduchach.
Drogie Polki, koleżanki, opiekunki skąd w Was tyle zawziętości i głupoty? Dlaczego tak często pokazujecie swój obraz oraz swojej pracy i zarobków w krzywym zwierciadle? Chcecie aby inne opiekunki jadące do Niemiec poczuły się gorzej? Udaje Wam się to, ale tylko na chwilę, na czas pierwszego wyjazdu z Polski, na czas pierwszej podróży. Przy kolejnym wyjeździe do Niemiec Wasze paplanie o niesamowitych zarobkach i o wakacjach zamiast opieki, nie ma już znaczenia. Można przyzwyczaić się do głupoty, ale to bardzo smutne że niektóre panie swoim rodaczkom podcinają skrzydła w ten czy inny sposób.
Opiekunka Jadzia
Relacja opiekunki biura Centrum Adiutor.

Odpowiedzi
Wyjazdy do Niemiec
Witam. chciałabym powiedzieć, że również kilka razy jeżdżąc do Niemiec trafiłam na opiekunki które opowidały bzdury. Ciekawe jest to, że te z nich które opowiadają o olbrzymich zarobkach, które są wyssane z palca, czerpią swoją satysfakcję i zadowolenie z tego, że inne panie podróżujące w celu podjęcia opieki nad saniorem czują się gorzej. Nie lubię takich cech charakteru u pań, które opowiadają cuda o sobie. Na szczęście podczas podróży do Niemiec można poznać również te skromne, przyzwoite opiekunki, które mówią prawdę, że jadą do ciężkiej pracy i nie chwalą się zarobkami z księżyca.
Wiesława
Dodaj nową odpowiedź